Biodynamiczna Terapia Czaszkowo-krzyżowa oraz Polarity to systemy terapeutyczne wspomagające naturalne zdolności organizmu do zachowania zdrowia. Są one pomocne w osiągnięciu i utrzymaniu prawidłowo funkcjonującego ciała oraz stanu równowagi emocjonalnej.

Dla kogo i na co działają te terapie?

Terapia Polarity i Biodynamiczna Czaszkowo-krzyżowa jest skuteczna w przypadku leczenia dzieci i dorosłych:
* nerwic i zaburzeń emocjonalnych,
* nadpobudliwości i trudności z koncentracją uwagi u dzieci jak i dorosłych,
* zaburzeń hormonalnych,
* chronicznych nerwobóli i bóli kręgosłupa,
* skłonności do przeziębień i chorób infekcyjnych.
Dodatkowo wyciszają niespokojny umysł, rozluźniają napięcia mięśniowe, pomagają zrelaksować się i zregenerować siły.

Szczególnie polecane we wspieraniu dzieci autystycznych, z porażeniem mózgowym, ADHD oraz wielu innych.

Obie terapie dają znakomite wyniki we wspieraniu leczenia wielu dolegliwości:

* kręgosłupa (przepukliny, wypukliny, modelowanie worka oponowego, rwa kulszowa) i stawów,
* różnego typu dysfunkcje m.in. rotacja miednicy i wynikająca z niej cała gama dysfunkcji ruchowych,
* związanych z brakiem koordynacji ruchowej u dzieci i dorosłych,
* serca i układu krążenia,
* układu pokarmowego,
* nerek,
* pęcherza moczowego,
* problemów laryngologicznych,
* migren.
Są to terapie szczególnie polecane osobom wykonującym stresującą i odpowiedzialną pracę.

Przeciwwskazania:
W zasadzie nie ma przeciwwskazań odnośnie techniki wykonywania zabiegu. Ryzyko powikłań podczas wykonywania sesji terapeutycznej nie występuje z racji na niezwykłą delikatność manipulacji.
Jednakże istnieją przeciwwskazania odnośnie stanu pacjenta – takie jak:
ostre stany wymagające pilnej interwencji lekarskiej – duszności, ból w klatce piersiowej, zaburzenia rytmu serca, przełomy hormonalne, agresywne nadciśnienie, ból brzucha z objawami otrzewnowymi, kolki nerkowe i wątrobowe, padaczka, zatrucia, zaburzenia świadomości, tętniaki, urazy wymagające zaopatrzenia medycznego, tj. złamania, zwichnięcia, skręcenia stawów, krwotoki oraz aktywne fazy schorzeń psychicznych.

źródło http://www.polarity-craniosacral.pl/index.php/terapie-mainmenu-9/czaszkowo-krzyowa-craniosacral-mainmenu-14/pytania-i-odpowiedzi-mainmenu-448?task=view&id=127

Czy terapia czaszkowo-krzyżowa jest bezpieczna dla dzieci?

„Dzieci dobrze reagują na terapię czaszkowo-krzyżową ponieważ jest delikatna, nie inwazyjna, ponadto intuicyjnie czują że jest skuteczna. Nawet małe dzieci szybko przyzwyczajają się do terapii nabywając zaufanie do terapeuty. Dzieci które jeszcze nie mówią niejednokrotnie kierują ręce terapeuty w obszary wymagające pomocy. Pokazują odczucia poprzez ruch i wydawane dźwięki.
Subtelna pomoc może być udzielana w czasie zabawy, podczas której dziecko jest obserwowane i wspierane w kończeniu nierozwiązanych problemów. Rodzice są często zaskoczeni gdy marudne lub hiperaktywne dziecko relaksuje się albo zasypia w czasie sesji. Brzdąc, nie mogący spokojnie wyleżeć jest oczywiście wyzwaniem. Rodzic w takim przypadku może przytulić dziecko aby terapeuta chociaż przez chwilę mógł dotknąć kręgosłupa, główki czy kości krzyżowej. Może to zająć sporo czasu, jednak problem rozwiązany w okresie niemowlęctwa lub dzieciństwa w trakcie kilku sesji może potencjalnie zapobiec dekadom medycznej i psychologicznej terapii w póżniejszym życiu. Rozwiązanie zaburzenia czyni nas mniej podatnymi na przykre wydarzenia ponieważ jesteśmy w stanie równowagi.

Czy terapia czaszkowo-krzyżowa jest bezpieczna w czasie ciąży?

Terapia czaszkowo-krzyżowa jest nie tylko bezpieczna lecz nawet rekomendowana w czasie ciąży ponieważ uspokaja system nerwowy zarówno matki i dziecka, wspomagając więź emocjonalną która może być zaburzona w wyniku stresu lub traumy z okresu prenatalnego i okołourodzeniowego. Podejście biodynamiczne terapii umozliwia kontakt z Pierwotna Linią Środka delikatnego systemu nerwowego niemowlaka – linii zawierającej naszą doskonałą naturę która pozwala nam zmniejszyć negatywny wpływ genów.
Rosnący płód ma wysoką świadomość, jednak nie odróżnia myśli i uczuć matki od swoich własnych. Równoważąc i uspokajając system matki dziecko odnosi duże korzyści.

Kto może skorzystać z terapii czaszkowo-krzyżowej?

Potencjalnie każdy może skorzystać, chociaż dla jednych poprawa stanu zdrowia/dolegliwości może być znaczna, dla innych nieco mniejsza. Terapia czaszkowo-krzyżowa wzmacnia mózg i system nerwowy, jest skuteczna w zapobieganiu stanom chronicznym włączając w to problemy starzenia, sztywności, suchości, utraty pamięci, stanów zapalnych, problemów z odpornością.
TCK również pomaga w urazach, nawet jeśli miały miejsce dawno temu i nie jesteśmy świadomi że nadal mają na nas wpływ. Na przykład trauma urodzeniowa zwykle obciąża nas przez całe życie, do czasu gdy się ją rozwiąże. Jakże wiele osób doznało urazu głowy lub kości ogonowej przy okazji uprawiania sportu, upadku, wypadku lub przemocy. Nawet powrót do zdrowia po niewielkich operacjach, w tym stomatologicznych, które wywołuja napięcie i wymagają znieczulenia można wesprzeć terapią.
Piękno terapii polega na tym że wzmacnia się cały system człowieka, powstaje bezpieczne środowisko w którym ciało może pokazać problemy a terapeuta pracuje nad ich rozwiązaniem. Przy odpowiednim wsparciu nasza wewnętrzna inteligencja jest w stanie ujawniać urazy, jeden na raz, po kolei, tak że system staje się coraz silniejszy i nie występuje przeciążenie terapią. Nie musimy pamiętać lub przeżywać traumy kolejny raz aby skorzystać z jej uwolnienia”.

Co to jest terapia czaszkowo-krzyżowa i kto jest jej twórcą?

„Terapia czaszkowo-krzyżowa wywodzi się z osteopatii – metody leczenia, której twórcą był dr Andrew Taylor Still. W latach 20. Osteopaci amerykańscy zauważyli, że płyn mózgowo-rdzeniowy, opływający układ czaszkowo-krzyżowy (mózg i powlekająca go opona twarda, kości czaszki, kanał kręgowy i kość krzyżowa) zachowuje się w specyficzny sposób. Otóż sploty tkanki zwanej naczyniówką produkują ów płyn w komorach mózgu w ustalonych cyklach.

Pulsacja płynu, poprzez zmianę objętości, wywołuje ruch mózgu (tzw. fleksję). A ponieważ nasz mózg zawieszony jest na stelażu opony twardej – przymocowanej do wewnętrznej strony kości czaszki, to właśnie te kości odbierają ów rytm i naśladują ruch mózgu, który – poprzez „pociąganie” opony twardej – powoduje też ruch kości krzyżowej.

Może się zrodzić pytanie: jak kości czaszki mogą „imitować” ruch mózgu, skoro są nieruchome (medycyna klasyczna twierdzi, że kości czaszki stają się takie w czasie kostnienia)?

Otóż amerykański chirurg John Upledger potwierdził badaniami, że kości czaszki są jednak ruchome – w miejscach, gdzie znajdują się szwy. Zazębiając się wzajemnie szwami, kości poruszają się niby koła zębate, umożliwiając czaszce zmianę kształtu w rytm pulsacji płynu. Upledger stwierdził, że zablokowanie jednej z kości czaszki (np. pod wpływem uderzenia) powoduje zablokowanie innej. Brak prawidłowej ruchomości czaszki sprowadza dalekosiężne skutki (zaburzenia pracy układu nerwowego, hormonalnego, immunologicznego), a to z uwagi na ciągłość systemu opon i błon tkanki łącznej, tworzących jakby opakowanie dla ważnych życiowo narządów (m.in. przysadka mózgowa, gruczoły dokrewne, narządy klatki piersiowej i jamy brzusznej). Oto naukowa odpowiedź, dlaczego zaburzenia w układzie czaszkowym mają tak ogromny wpływ na prawidłowe działanie naszego organizmu.

Przykład? Wątroba znajduje się w torebce powięziowej, przymocowanej przez więzadła do przepony. Przepona łączy się z opłucną, opłucna zaś z powięziami szyi, a szyja – z układem czaszkowym. Jeśli nieprawidłowe napięcia z układu czaszkowego przeniosą się na torebkę wątroby, to spowodują, że ten narząd będzie w pewnej części gorzej odtruwany, ukrwiony i kontrolowany neurologicznie przez układ wegetatywny. Początkowe zaburzenie w sferze czynnościowej może stopniowo przejść w „błąd struktury” i objawić się z czasem – na przykład – jako zapalenie, zwyrodnienie, nawet zmiana nowotworowa. Za pierwotną przyczynę uznać trzeba jednakże zaburzenie czynnościowe, wywołane nieprawidłowymi napięciami z układu czaszkowo-krzyżowego”.

źródło http://virgobooks.pl/modules/blockblog/blockblog-post.php?post_id=76

Jak wygląda zabieg czaszkowo-krzyżowy?

Terapeuta za pomocą rąk szuka zaburzeń w ciele pacjenta. Analizując mikroruch tkankowy, stara się odnaleźć miejsca zaburzeń tego niezależnego od woli człowieka ruchu, odbywającego się w ściśle określonym tempie, według ściśle określonej osi i amplitudy. Ruch ów obserwować można z dowolnego miejsca w ciele i na dowolnej tkance: mięśnia, kości, naczynia itd.

Osie ruchu są doświadczalnie zbadane i dokładnie opisane, a ich prawidłowy układ ma związek z pulsacją w układzie czaszkowo-krzyżowym. Wiadomo na przykład, że kość klinowa czaszki porusza się do przodu i do tyłu (jakby wykonywała ukłon), kręgosłup zaś w górę i w dół (jakby kurczył się i rozciągał). Jeśli terapeuta znajduje miejsce odbiegające od normy, stara się przywrócić je do pierwotnego stanu, „odwijając” nieprawidłowe napięcia i porządkując je.
Śledząc mikroruch (trzeba znać osie obrotu tkanki), terapeuta przykłada ręce w odpowiednie miejsce i pod odpowiednim kątem, „zachęcając” tym sposobem ciało do uruchomienia procesów autoregulacji.

„Z pierwszych zabiegów najlepiej pamiętam to, że poczułem się wysłuchany. Odniosłem takie wrażenie nie tylko z powodu słownego wsparcia terapeuty, lecz także dlatego, że nigdy wcześniej nie byłem dotykany w tak specyficzny sposób. Terapeuta położył dłonie na mojej głowie i w ciszy czekał. Nigdy nie doświadczyłem tak delikatnego, lecz przenikającego dotyku, ani też nie byłem w tak bliskim, a jednocześnie przestronnym kontakcie z drugą osobą. Ten kontakt obejmował mnie całego – mój umysł, ciało i serce.

Odczuwałem wewnątrz mnie potężne zmiany. Pomiędzy dłońmi terapeuty a moim ciałem zachodziła niezakłócona, dynamiczna komunikacja. Ten kontakt był dostosowany do mnie – precyzyjny. Uświadomiłem sobie obecność uzdrawiających procesów w organizmie i pozwoliłem im działać.”

źródło http://virgobooks.pl/modules/blockblog/blockblog-post.php?post_id=76

Czym nie jest terapia czaszkowo-krzyżowa (TCK)

Piotr Godek, lek. med. ortopeda, osteopatia

Ze względu na aspekt filozoficzny oraz cokolwiek ezoteryczne opisy terapii i jej głównej osi czyli koncepcji tzw. Oddechu Życia (Breath of Life), którymi posługiwał się jej twórca – W.G. Sutherland – wokół Terapii Czaszkowo-Krzyżowej wyrosło wiele mitów. Toteż terapeucie posługującemu się metodą TCK trudno jest czasem odpowiedzieć w sposób prosty – czym jest ta terapia? I tu okazuje się, że łatwiej ją opisać przez negację, niż proste stwierdzenia.

Terapia czaszkowo-krzyżowa nie jest terapią magiczną. Praktykujący TCK nie posiada żadnych tajemniczych mocy ani stopni wtajemniczenia. Owszem jest niekonwencjonalna, jeśli chodzi o technikę pracy, gdy terapeuta w fazie nasłuchu spędza długie minuty pozornie nie robiąc nic. Trzeba jednak pamiętać, że wysiłek terapeuty wkładany jest w znacznie potężniejszy proces, który zachodzi w ciele pacjenta – proces autoregulacji, który ujawnia się w ciele właśnie jako Oddech Życia, o którym Sutherland pisał „…te siły w ciele pacjenta są większe niż jakakolwiek ślepa siła wprowadzona tam z zewnątrz”.
Terapeuta posługujący się tą metodą ma świadomość i postawę aktywnego świadka procesu, jednak w żadnym wypadku nie jest jego przyczyną. Podobnie jak żeglarz, który korzysta z fali i wiatru aby poruszać łodzią, ale nie jest autorem ani jednego ani drugiego. Myliłby się ten, kto uważałby metodę za całkowicie intuicyjną – jak w każdej sztuce trzeba posiadać pewną wiedzę i pewne techniczne umiejętności aby uzyskać efekt: tzn. „dopłynąć w zamierzone miejsce mimo niesprzyjających wiatrów”.

TCK nie jest bioenergoterapią, nie zachodzi w niej żadna wymiana energii pomiędzy terapeutą i pacjentem. Owszem mimo nadzwyczajnej delikatności i zaledwie kilku technikom manualnym, zastosowanym w czasie jednej sesji, zachodzą czasem procesy niezwykle burzliwe, przypominające emisję czy raczej rozpraszanie energii, ale ich pochodzenie tłumaczy się głęboką relaksacją systemu powięziowego i układu nerwowego.

TCK nie jest alternatywą dla medycyny konwencjonalnej, a już na pewno nie stoi w opozycji w stosunku do niej. Posługuje się nieco innym, bardziej holistycznym aparatem pojęciowym, który stanowi jednak odbicie patologii opisywanych w medycynie konwencjonalnej jako konkretna jednostka chorobowa. W TCK wszystkie te procesy są formami zniekształcenia czy raczej stłumienia Oddechu Życia. Aktualna prezentacja problemu w ciele zgłaszającego się pacjenta może wynikać z zaburzeń, które powstały na zupełnie innym poziomie i – niekiedy – w bardzo odległym etapie życia. Zadaniem i ambicją terapii jest „poszukiwanie pierwszej kostki domina”, która uruchomiła lawinę niekorzystnych zmian i przywrócenie równowagi w ciele.

Czas trwania zabiegu:

  • dorośli 80-90 min – 120-150 zł
  • dzieci 30–60 min – 40-100 zł

Terapie Czaszkowo-krzyżową i Polarity prowadzi Ola Adamczyk, tel. 664 123 861. Więcej informacji w zakładce O nas.